„Gwarancja” to chyba termin używany najrzadziej, jeżeli rozmowa dotyczy aut super sportowych. Tutaj nikt nie przekona klienta, jak to ma w przypadku samochodów koreańskich, siedmioletnią gwarancją. Można więc mieć wrażenie, że dla potencjalnych nabywców Ferrari LaFerrari, czy McLarena P1, ta kwestia ma zupełnie marginalne znaczenie. Jak się okazuje, nie jest to do końca prawdą. Bogaci ludzie tak samo jak my, zwykli śmiertelnicy, a może nawet bardziej, nienawidzą niepotrzebnie tracić swoich pieniędzy. I właśnie z myślą o nich Bugatti startuje ze swoim nowym programem, czyli 15-sto letnią gwarancja na Veyrona.

źródło: [http://autoya.info/img/content_cache/20199/bugatti_veyron_crash_insurance.jpg]

Po co gwarancja do samochodu, którym się prawie nie jeździ?

Fakt, wszystko brzmi jak primaaprilisowy żart, ale jest zupełnie na serio. Koszty utrzymania aut tego pokroju są horrendalne i to nawet jeżeli używamy auta sporadycznie. Albo nawet w ogóle go nie używamy, tylko trzymamy w klimatyzowanym garażu, jako lokatę kapitału. Przykładowe koszty? Proszę bardzo. Coroczny obowiązkowy przegląd, czyli zwykła wizyta w serwisie, która nas kosztuje parę stówek, posiadacza Veyrona kosztuje 30 000 dolarów. Czyli jakieś 130 tysięcy złotych. Sporo? To jedziemy dalej.

Jak pewnie wiecie, Veyron ma opony zaprojektowane z myślą specjalnie o nim. Fakt wytrzymują jazdę z prędkością ponad 400 km/h, natomiast trzeba je wymieniać co 4 tysiące kilometrów. Koszt kompletu? 30 tysięcy dolarów, oczywiście mówimy o samych oponach. Natomiast co trzecią zmianę opon, posiadacz Veyrona musi również zmienić felgi. Dlaczego? Ma to związek z tym, że opony są klejone do felg, tak aby gigantyczna moc silnika W16 nie obróciła samych felg bez poruszania oponami. Jaki jest koszt wymiany felg z oponami? Komplet to 120 tysięcy dolarów, czyli nawet nie chce wiedzieć ile to w złotówkach.

źródło: [https://i.ytimg.com/vi/trg22vI5oQ8/maxresdefault.jpg]

W pakiecie taniej?

Sami więc widzicie, że wydatków jest całkiem sporo i znacznie lepiej wykupić pakiet gwarancyjny, który znacząco obniży koszty. Co więcej Bugatti już wcześniej oferowało taki pakiet, z tym że 3 letni. Kosztował 30 tysięcy dolarów (to chyba ich ulubiona liczba). W takim razie ile będzie kosztować pakiet na okres 5 razy dłuższy? Otóż nie jest to 150 tysięcy dolarów, a 200 tysięcy euro. Podobno właściciele Bugatti żartują, że serwis ich prywatnych odrzutowców jest tańszy. I chyba mają rację.

Dodaj komentarz