Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne we Frankfurcie to jedno z największych, o ile nie największe, wydarzenie tego typu na świecie. Rokrocznie przyciąga tysiące fanów motoryzacji, spragnionych obejrzenia na żywo jeszcze gorących nowości, od niemal wszystkich producentów samochodów z całego globu. Nie inaczej jest w tym roku. Mimo, że malkontenci wieszczą IAA (bo tak nazywa się ten event), rychłą śmierć, co ma zwiastować wycofanie się z wystawy kilku znanych marek, to jednak cała impreza trzyma się mocno i szczęśliwie końca tego cyrku na razie nie widać. Specjalnie dla Was przygotowaliśmy krótkie zestawienie, najciekawszych i najważniejszych premier, na które warto w tym roku zwrócić uwagę. Zaczynajmy!

Na pierwszy ogień Mercedes. Wczoraj pokazaliśmy Wam film z premiery dwóch nowych aut tego producenta. Pierwsze to Smart EV Fortwo, auto będące odpowiedzią na rosnącą popularność tak zwanego carshareingu. Samochód w założeniu ma być sposobem na miejskie korki, oraz wysokie koszty utrzymania własnego pojazdu. Dwuosobowe auto będzie można dzielić, z inną osobą i automatycznie podzielić również koszty „wypożyczenia”. Smart EV ma być autonomiczny, a równolegle z jego wdrożeniem na rynek, Mercedes ma ruszyć z budową sieci szybkiego ładowania, ponieważ samochód będzie oczywiście elektryczny, jak na najnowsze trendy przystało. Wygląda to wszystko trochę jak koncept w bardzo wczesnej fazie, więc nie spodziewajcie się Smartów EV zbyt szybko na drogach.

Kolejną premierą producenta ze Stuttgartu jest nowy Mercedes AMG Project One, czyli przeniesienie technologii z Formuły 1 na drogi publiczne. Niewiadomych jest wciąż sporo, pewne jest jedynie to, że auto będzie napędzane silnikiem 1,6 V6, połączonym z 4 motorami elektrycznymi, a cały zestaw będzie się legitymował mocą powyżej 1000KM. Sprint do 200km/h zajmie poniżej 6 sekund, a zasięg na samych akumulatorach wyniesie 25 kilometrów. Jeżeli jesteście zainteresowani zakupem, musicie swoją uwagę skierować w stronę rynku wtórnego, bo wszystkie 250 sztuk zostało sprzedane jeszcze przed premierą, mimo ceny powyżej 10 000 000 PLN za sztukę.

Zobacz również:   Rynek aut kompaktowych klasy premium jest coraz większy. Sprawdź co możesz kupić

Kolejną premierą na IAA Frankfurt 2017, tym razem skierowaną do masowego odbiorcy jest nowa Dacia Duster, o tym aucie możecie przeczytać osobny artykuł, który dostępny jest tutaj. Nowy Duster, z pewnością zyskał na prezencji i dojrzałości, jest także wyznacznikiem tego jak niedługo będą wyglądać pozostałe modele w gamie marki.

Również Ferrari przygotowało coś specjalnego na niemieckie targi. Chodzi o następcę modelu California, które było chyba najbrzydszym autem w aktualnej ofercie producenta z Maranello. Na rynek wjeżdża samochód o niebo ładniejszy i jeszcze bardziej emocjonujący, czyli Ferrari Portofino. Moc 600 KM, sprint do 100 w okolicach 3,5 sekundy, chyba nie trzeba dodawać więcej.

Na targach we Frankfurcie nie zobaczymy w tym roku Peugota. Dobrego imienia Francji broni za to marka Renault, prezentując nowe wcielenie Megane R.S. Tutaj mamy do czynienia z klasykiem i możemy być pewni, że nowy model nie zawiedzie oczekiwań klientów. Co do istotnych zmian, to mamy mniejszy silnik, 1.8 zamiast 2.0, za to o większej mocy, tym razem to 280 koni. Aby zadbać o właściwości jezdne auto będzie wyposażone w system 4 kół skrętnych. Do wyboru będziemy mieli dwusprzęgłowy automat, lub 6-cio biegowy manual. Słowem, dla każdego, coś miłego.

BMW również pokaże kilka nowych kart. Możemy się spodziewać i8 w wersji bez dachu, specjalnie po to aby jeszcze bardziej nie słyszeć silnika spalinowego, oraz usportowione i3, które będzie nosić przydomek i3s. Co będzie kryć się pod tym „s” tego jeszcze nie wiemy, ale widać, że marka z Monachium mocno stawia na rozwój swojej elektrycznej linii. Oprócz tego zobaczymy koncepcyjne X7, nową Mpiątkę, czy odświeżone X3.

BMW Z4 Concept

BMW 8 Series Concept

Zobacz również:   Światowa premiera Renault Kwid Racer oraz Kwid Climber

BMW 6 Series Gran Turismo

BMW X3

BMW i3s

BMW M5

Po ostatnich eko-aferach, Volkswagen poszedł mocno w ekologię, aby zmyć z siebie złe wrażenie eko-kłamczuszka. VW wraz z podległymi markami ma pokazać i zapowiedzieć, aż 50 modeli elektrycznych, oraz przynajmniej 30 aut typu plug-in hybrid. Wszystkie marki niemieckiego giganta mają stać się przyjazne środowisku do roku 2030, na co zostanie przeznaczone równie gigantyczne 20 mld €. Chociaż polotu w tym tyle, co w klapach Kubota, to jednak należą się słowa uznania za wyciąganie wniosków ze swoich porażek.

Na koniec został nam relikt przeszłości, czyli Bentley Continental GT w nowej odsłonie. Auto które jest na rynku dłużej niż rządzi Królowa Matka. Nie zmieni się znacząco w kolejnej generacji, fakt jest nieco inaczej, przód upodobnił się do Mulsanne, ale dalej każdy od razu rozpozna poczciwego dziadeczka. Pod maską standardowo W12 lub V8, nowinką będzie hybryda, która ma pojawić się niebawem. Auto na drogach spotkacie od 2018 roku i mimo, że bryła jest już mocno opatrzona, to musicie przyznać, że dalej wygląda fenomenalnie.

A jakie są Wasze ulubione auta z tegorocznych targów we Frankfurcie? Dajcie nam znać w komentarzach!

Dodaj komentarz