Ford Fiesta mk8 (2017- ) 1.0 EcoBoost 100 KM Titanium

Ford dość długo kazał nam czekać na ósmą generację europejskiego bestsellera, czyli modelu Fiesta. Poprzednia generacja była ceniona zarówno przez firmy jak i osoby indywidualne dzięki przystępnej cenie, solidnemu wykonaniu oraz doskonałym właściwościom jezdnym. Jest też jednym z najlepszych wyborów na rynku wtórnym dzięki dużej trwałości samochodu oraz niskim kosztom części. Czy nowa Fiesta będzie w stanie dorównać swojemu poprzednikowi?

Ford Fiesta fot. Piotr Majka

Z boku jakby to samo

Fiesta ósmej generacji swoją stylistyką mocno nawiązuje do poprzednika. Przedni pas samochodu został przemodelowany, jednak front nadal ma charakterystyczny, trapezoidalny grill pochodzący z aktualnych modeli Forda. Przednie światła zostały otoczone LEDowym paskiem. Linia boczna Fiesty została zachowana z poprzednika. Największe zmiany nastąpiły z tyłu. Tylne światła zostały przeniesione z górnej części słupka C i umieszczone poziomo na tylnej klapie bagażnika. Trochę szkoda, wcześniejsze rozwiązanie było moim zdaniem ciekawsze i ładniejsze. Nowa generacja stała bardziej dojrzała stylistycznie tracąc na swoim sportowym charakterze.

Ford Fiesta fot. Piotr Majka

Nowy Ford Fiesta w stosunku do poprzedniego modelu znacznie się rozrosła, a nawet przytyła. Nowy model jest teraz dłuższy o 71 mm (4040 mm), szerszy o 13 mm (1735 mm), rozstaw osi zwiększył się o 4 mm (2493 mm), a waga wzrosła o około 100 kg. Te wszystkie zmiany wpłynęły pozytywnie na prowadzenie samochodu.

Ford Fiesta fot. Piotr Majka

Nowe lepsze wnętrze Fiesty

Użytkownik wcześniejszej Fiesty nie pozna wnętrza nowego modelu. Zmieniło się wszystko, począwszy od zastosowanych materiałów, układu przełączników, na kształcie samej deski kończąc. Górna część kokpitu została pokryta miękkim tworzywem, znalazło się parę elementów otoczonych fortepianowym lakierem, a dolna część jak i boczki w drzwiach to zostały wykonane z twardego i trwałego plastiku. Kierowca wsiadając do samochodu ujrzy nowe koło kierownicy, pokryte grubszą i lepszą jakościową skórą, która jest odporna na kremy z filtrem UV. Zmienił się układ przycisków na kierownicy, obecnie można z niej sterować rozbudowanym komputerem pokładowym, systemem multimedialnym, tempomatem czy fabrycznym ogranicznikiem prędkości. Prędkościomierz i obrotomierz są od siebie odgrodzone. Pomiędzy nimi znajduje się duży rozbudowany komputer pokładowy, a pod nim analogowe wskaźniki ilości paliwa oraz temperatury silnika.

Ford Fiesta fot. Piotr Majka

W centralnej części deski rozdzielczej króluje duży wyświetlacz systemu multimedialnego Sync3. Pod nim znajdziemy poziome dysze nawiewów, które zostały przedzielone włącznikiem świateł awaryjnych. Poniżej znajduje się nowy, rozbudowany panel klimatyzacji automatycznej. Oczywiście wśród przycisków do sterowania klimatyzacją nie zabrakło tego od podgrzewanej przedniej szyby, wyposażenia dodatkowego, które w Polsce powinno być wyposażeniem obowiązkowym. Klimatyzacja działa szybko i sprawnie, można regulować również intensywność działania w trybie automatycznym.

Ford Fiesta fot. Piotr Majka

Pomiędzy układem sterowania klimatyzacją, a skrzynią biegów znajduje się duży schowek mieszczący sporego smartfona. Po prawej stronie od hamulca znajdują się dwa podświetlane na niebiesko cupholdery.  Wersja Titanium ma w standardzie zabudowany podłokietnik z dość dużym schowkiem. Przed pasażerem znajduje się duży, zamykany schowek.

Ford Fiesta fot. Piotr Majka

Fotele w nowej Fieście zostały wyprofilowane na nowo. Dzięki nim możemy teraz łatwiej zająć wygodną pozycję na przednich fotelach. Fiesta trochę urosła jednak nie odczujemy tego na tylnej kanapie. Z tyłu jest nadal ciasnawo, myślę że nawet nowa Micra, Clio czy Hyundai i20 mają więcej miejsca na nogi pasażerów.

Ford Fiesta fot. Piotr Majka

Sync3 must have w Nowej Fieście

Warto wspomnieć o nowym systemie Sync3, który jest jednym z najlepszych urządzeń jakie miałem okazje testować w klasie aut miejskich. System działa szybko i płynnie, a zarazem jest prosty i logiczny. Oprócz sterowania dotykowego, możemy korzystać z fizycznych przycisków pod ekranem. Wyświetlacz 8” o dużej rozdzielczości wyświetla obraz w znakomitej jakości. Sterowanie systemem jest podzielone na pięć sekcji: Audio, Telefon, Aplikacje, Ustawienia oraz Panel domowy. Panel domowy może wyświetlać kilka pozycji na raz, takie jak ekran nawigacji, audio czy ekran kontrolny telefonu.

Ford Fiesta fot. Piotr Majka

Dodatkowo, system można połączyć z telefonem poprzez Android Auto, Apple CarPlay czy aplikację AppLink. Przetestowałem dwie możliwości podłączenia telefonu, pierwszym był Android Auto, połączenie i działanie przebiega szybko, a praca jest stabilna. Wielkim plusem systemu Android Auto jest możliwość wyświetlania nawigacji Google. Połączenie z AppLink jest równie banalne, wystarczy połączyć się poprzez kabel USB z telefonem i zaczekać na komunikat na pasku telefonu, że znaleziono aplikacje kompatybilne z systemem Sync3. W moim przypadku było to Spotify, taka integracja pozwala na bardziej zaawansowane przeglądanie odtwarzacza muzycznego z poziomu systemu w samochodzie.

Ford Fiesta fot. Piotr Majka

Pojemność bagażnika w porównaniu do poprzednika pozostała niemal bez zmian, ma pojemność 292 l czyli prawie tyle samo (290 l we Fieście mk7). Po złożeniu kanapy mamy do dyspozycji 1093 l. Zmienił się jednak kształt kufra, teraz wnęka bagażnika jest bardziej symetryczna. Do przewiezienia zakupów czy parodniowej wycieczki we dwoje, bagażnik da radę bezproblemowo, jednak do większych celów miejsca w bagażniku będzie brakowało.

Ford Fiesta fot. Piotr Majka

Nowa skrzynia z silnikiem 1.0 EcoBoost czyni cuda

Testowana Fiesta została wyposażona w silnik 1.0 EcoBoost o mocy 100 KM, który osiąga moc w przedziale 4500-6500 obr./min. Maksymalny moment obrotowy 170 Nm osiąga już przy 1500, a kończy przy 4000 obr./min. Dzięki tym parametrom trzycylindrowy silnik Fiesty bardzo dobrze radzi sobie zarówno w mieście jak i na trasie. Do pierwszej setki rozpędza się w 10,5 selundy, a prędkość maksymalna wynosi 183 km/h. Wibracje jednostki silnikowej są doskonale tłumione, właściwie trudno wyczuć, że jedziemy silnikiem z 3 cylindrami.

Ford Fiesta fot. Piotr Majka

Ford Fiesta ósmej generacji w porównaniu do poprzednika otrzymała nową, 6 biegową, długą skrzynię biegów, która pozwala jeździć bardzo ekonomicznie. Średnie spalanie na trasie oscyluje na poziomie 5.0 l/100 km, przy czym jazda ekonomiczna zgodnie z zasadami ecodrivingu pozwoli na zejście do katalogowych 3.6 l/100 km. Mój nieco agresywny i mało ekonomiczny styl jazdy w mieście pozwolił osiągnąć 7.5 l/100 km przy włączonej klimatyzacji.  Przy stałej prędkości 120 km/h auto zużywa średnio 5.4 l/100 km, a przy 140 km/h apetyt na paliwo zwiększa się do 6.7 l/100 km. Bardzo dobre wyciszenie samochodu zachęca do szybkiego pokonywania autostrad.

Ford Fiesta fot. Piotr Majka

Z nową generacją Fiesty zawieszenie samochodu dorosło, nie czujemy się jak w miejskim psotniku, ale jak w komfortowym kompakcie. Nadal samochód prowadzi się bezpośrednio, jednak teraz dużo bardziej komfortowo. Zawieszenie resoruje dużo bardziej delikatnie oraz znacznie ciszej. Przejechanie przez tory, studzienkę czy inny nierówności nie będzie już tak dokuczliwe. Podczas szybszej jazdy na krętych drogach tylna oś dużo pewniej trzyma się drogi, nie ma już wrażenia jakby miała się za chwile oderwać od ziemi. Osoby, które wolą sportową charakterystykę zawieszenia mogą zainteresować się wersją ST-line z obniżonym zawieszeniem, innym układem kierowniczym oraz z elektroniczną szperą.

Ford Fiesta fot. Piotr Majka

Gdybym dysponowałbym gotówką zmieniłbym mk7 na mk8, już dziś

Nowa Fiesta jest lepsza w porównaniu do poprzednika, a przy tym posiada bogatą gamę silnikową. Testowany model z silnikiem 1,0 EcoBoost 100 KM okazuje się być bardzo oszczędny, a zarazem posiada wystarczającą dynamikę. Wygląd zewnętrzny nawiązuje do udanej stylistycznie poprzedniej generacji, jednak nowy model stał się mniej sportowy, a raczej dojrzał tak, jak dojrzało komfortowe zestrojenie zawieszenia. Najlepszą zmianą w stosunku do poprzednika jest odmieniony wygląd deski rozdzielczej, który jest prosty, logiczny oraz ładny.

Ford Fiesta fot. Piotr Majka

Technologie, w które jest wyposażona nowa Fiesta dorównują niemieckiej konkurencji. Jedynie mogę przyczepić się do niewielkiej ilości miejsca na tylnych siedzeniach, tak jak w poprzedniku. Na pierwszy rzut oka może odstraszać cena nowej Fiesty, testowany model kosztuje 72 550 zł. Ford na początku sprzedaży oferuje jednak albo dodatkowe wyposażenie gratis, albo spore upusty. Tak więc po oficjalnym rabacie producenta Fiesta tanieje o ponad 8 tysięcy złotych i kosztuje 64 450 zł, a to jeszcze przed negocjacjami z dealerem. Cóż, gdybym miał dzisiaj kupić nowy samochód klasy B, wybrał bym nową Fiestę 1.0 EcoBoost 100 KM.

Dodaj komentarz