Coraz więcej producentów samochodów stawia na rozwój nowej klasy samochodów jakimi są SUVy, czy to poprzez nowe modele, czy jak np. Peugeot, zamieniając minivana w pseudo terenowe auto. Czy to oznacza, że klasyczne vany powoli odchodzą do lamusa? I tu naprzeciw trendom staje Citroen z modelem C4 Picasso, który stara się zaoferować klasyczną budowę rodzinnego auta w nowoczesny sposób. Myślę, że Citroen pozostanie przy tej formie pojazdu, a tymczasem przejdźmy do samego auta.

Przednie reflektory halogenowe to koszt 3000 zł

Klasyczna linia minivana okraszona została nową, awangardową stylistyką Citroena, którą wyróżniają m.in. rozdzielone przednie światła umieszczone na dwóch poziomach wysokości oraz niewielki grill składający się z dwóch chromowanych linii łączących się z Logo marki. To co rzuci nam się w oczy, to ogromna przednia szyba, wraz z dużą szybą za słupkiem A. Wewnątrz daje ogromne wrażenie, oraz bardzo dobrą widoczność.

Tylne światła 3D dają niesamowity efekt

Ciekawe wrażenie robią tylne światła LED 3D dające poczucie przestrzennej głębi. Samochód można zamówić w wersji dwukolorowej (inny kolor dachu, ale wyłącznie w kolorze czarnym), za który dopłacimy 2000 zł. W wersji Shine otrzymamy 17 calowe felgi aluminiowe.

Wnętrze typowo francuskie, nowoczesne i awangardowe

Jeśli zewnętrzny wygląd Picasso Was nie zszokuje, z pewnością zrobi to wnętrze. A tu zauważymy przede wszystkim brak zegarów tuż przed kierowcą, już od pierwszej generacji Picasso znajdują się one w środkowej, górnej części deski rozdzielczej. W aktualnym modelu zegary zostały umieszczone w ogromnym, 12 calowym ekranie cyfrowym, monochromatycznym w podstawowych egzemplarzach, w tym w pełni kolorowy wyświetlacz. Do tego mamy oddzielny ekran systemu multimedialnego o przekątnej 7 cali umieszczony nieco niżej.

Sam system jest charakterystyczny dla modeli Citroena czy Peugeota. Główny nacisk nałożony jest na panel dotykowy, minimalizując ilość klasycznych przycisków do sześciu, służących do przełączania między głównymi kategoriami. Największą wadą tego rozwiązania jest brak klasycznego panelu klimatyzacji, wszystkimi ustawieniami będziemy operować wyłącznie na ekranie. Poza tym, charakteryzuje się całkiem szybkim działaniem, a dodatkowo możemy integrować system z górnym większym ekranem, mogąc wyświetlić mapę nawigacji w dowolnym z dwóch ekranów.

Schowek między fotelami można całkowicie wymontować

Samochód został wyposażony w 3 gniazda 12V port USB i Jack. Jedno umieszczone z przodu, drugie dla pasażerów tylnej części Citroena, a trzecie w bagażniku. Dodatkową opcją jest doposażenie auta w gniazdo 230V za kwotę 400 zł. Jest to „must have” jeśli dużo podróżujemy. Schowek przed pasażerem jest chłodzony, a ten umieszczony między przednimi fotelami jest wyposażony w uchwyty na kubki, zamykaną roletę i można go całkowicie wymontować z samochodu. Pod fotelem kierowcy znalazła się mała szufladka, a z tyłu w podłodze dwa niewielkie schowki.

Zobacz również:   [TEST] Renault Kadjar TCE 130 Intens

Kierownica, którą umieszczono w Citroenie C4 Picasso to prawdziwa klawiatura. Posiada 12 przycisków i 4 pokrętła służące do obsługi telefonem, systemem multimedialnym, tempomatem aktywnym (w standardzie) i funkcjami głosowymi. Jeśli ktoś zacznie zastanawiać się, gdzie podziała się wajcha automatycznej skrzyni biegów, to została umieszczona za kierownicą, niczym w amerykańskich samochodach. Obsługa początkowo może niektórym wydawać się dziwna, ale tak naprawdę nie jest źle. Dodatkowo za kierownicą znalazły się łopatki do ręcznej zmiany biegów, chociaż nie wiem kto je będzie używał w rodzinnym dużym aucie. Przednia szyba jest ogromna, na szczęście można regulować wysokość osłony przeciwsłoneczne.

Elektrycznie rozkładany podnóżek bywa mało przydatny

Przednie fotele są całkiem wygodne, miękkie i obszerne, jednak trzymanie boczne mogłoby być lepsze. Oba fotele są również regulowane na wysokość, niestety oba wyłącznie manualnie. Za to mamy podgrzewanie, a nawet masaż, również w obu siedzeniach. Nie jest on zbyt rozbudowany, ale w długiej trasie, przyjemnie jest nieco rozmasować plecy. Fotel pasażera otrzymał regulowany elektrycznie podnóżek, jednak przyda się wyłącznie dla osób niewysokich, lub wtedy, gdy maksymalnie cofniemy fotel. Inaczej wygodzie skutecznie będzie utrudniała nam deska rozdzielcza, z nisko umieszczonym schowkiem. Również, jeśli lubimy trzymać nogi ugięte pod kątem 90º, podnóżek i w tym przypadku będzie tylko przeszkadzał. Ten dodatek jest raczej dyskusyjny.

Z tyłu pasażerowie otrzymują 3 oddzielne siedziska i całkowicie płaską podłogę

Z tyłu zamiast kanapy dostajemy 3 oddzielne siedziska. Miejsca wzdłuż jest wystarczająco dużo, dodatkowo siedziska są regulowanie wzdłuż, a oparcia mają regulację pochylenia. Decydując się na przewiezienie 3 dorosłych osób nie będzie zbyt komfortowe na dłuższej trasie, ale nie jest tak wąsko, żeby się cisnąć jak sardynki w puszce. Podłoga jest całkowicie płaska, więc z miejscem na nogi nie będzie problemu. Tylni pasażerowie dostają stoliki umieszczone w przednich fotelach, gdzie umieszczono niewielkie lampki i bardzo dziwnie płaskie uchwyty na napoje.

Zobacz również:   [TEST] Honda Civic 4D 1.5 VTEC Turbo 182 KM Manual Elegance

Bagażnik ma w zależności od położenia tylnych siedzeń od 537 do 630 litrów. Wystarczająco jeśli nie bierzemy zbyt wiele bagażu. Z dwójką dzieci i licznymi pakunkami może okazać się, że będzie potrzebny większy bagażnik (np. wersję Grand Picasso). Pod podłogą znalazło się miejsce na koło dojazdowe, ale za dopłatą 500 zł. Klapa bagażnika otwierana jest elektrycznie, a także bezdotykowo. Nie brakło miejsca na drobiazgi w postaci małej półki po prawej stronie bagażnika, a także znalazły się dwa haczyki. Bagażnik jest oświetlony przez dwie lampki, z czego jedna okazuje się być wyciąganą latarką.

Citroen Picasso jest oferowany z 4 jednostkami o 6 różnych poziomach mocy. W naszym egzemplarzu umieszczono silnik Diesla o mocy 120 KM osiąganej przy 3500 obr./min. oraz momencie obrotowym 300 Nm osiąganym przy 1750 obr./min. Jest środkowy co do mocy silnik Diesla w ofercie. Mimo iż masa całkowita wynosi 1320 kg to wydaje się nieco brakować mocy, przez co nie jestem przekonany do wyboru jeszcze słabszej, 100 konnej wersji. Jeśli wybieramy Diesla to nasz egzemplarz będzie najbardziej optymalnym wyborem między osiągami, a zużyciem paliwa, które jest całkiem niezłe. Automatyczna sześciobiegowa skrzynia biegów działa płynnie i całkiem szybko reaguje na podejmowane decyzje kierowcy.

Picasso przy spokojnej jeździe jest w stanie na trasie zadowolić się 4 litrami ropy. Gdy zdecydujemy się na bardziej dynamiczną jazdę zużycie powinno zwiększyć się do 5,5 l/100km. W mieście Citroen zadowoli się 6,8 litrami paliwa. Gdy wybierzemy się na drogi ekspresowe to spalanie będzie wynosić średnio 5,4 l/100km natomiast na autostradach wzrośnie ono do 7,2 l/100km.

Francuskie auta od zawsze były uważane za komfortowe kanapowce, w tym przypadku nie może być inaczej. Wygodny minivan to podstawa i nie ma się co dziwić, że miękkie zawieszenie i wysoki środek ciężkości powoduje dość mocne przechyły przy szybszych łukach. Samochód nie jest nastawiony na sportową jazdę. Jeśli lubimy szybką i agresywną jazdę lepiej zdecydować się na np. Forda C-Maxa. Tu liczy się wygoda. Uwzględniając gabaryty oraz linię nadwozia można być zaskoczonym jak Picasso radzi sobie z tłumieniem oporów powietrza, przez co w kabinie jest cicho.

Zobacz również:   [TEST] Renault ZOE Z.E. 40 Intens Elektrykiem zimą

Auto oferuje liczne funkcje dbające o bezpieczeństwo i komfort podróży. Ten egzemplarz został wyposażony w aktywny tempomat i kamerę cofania z możliwością widoku 360º z systemem pomagającym przy parkowaniu. Ponadto Citroen ma elektroniczny rozdział siły hamowania, w zależności od rozpoznanej przed nami przeszkody potrafi sam wspomóc kierowcę z siłą z jaką ma być użyty pedał hamulca. Ponadto w krytycznych sytuacjach pomoże w uniknięciu kolizji przez automatyczne hamowanie. Jeśli nie pomoże, to z pewnością zminimalizuje skutki wypadku, więc warto nie ryzykować i nie sprawdzać działania systemu.

Nasz egzemplarz z niemal pełnym doposażeniem kosztuje około 120 tys. zł. Spora różnica jeśli zwrócimy uwagę, że podstawowy model kosztuje zaledwie 65 tys. zł. z najsłabszym silnikiem benzynowym 1.2 PureTech 110 KM. Jeśli nie będziemy doposażać naszego Diesla w dodatki to i tak najtańsza opcja wynosi aż 88 tys. zł ze skrzynią manualną, ale za to wyposażeniem More Life. Jeśli dużo podróżujemy i liczymy się ze spalaniem trzeba się zdecydować na wersję wysokoprężną, dlatego najbardziej optymalny wybór będzie jeśli nasz portfel pomieści 100 tys. zł.

Citroen Picasso to jeden z ciekawszych minivanów dostępnych na rynku. Pokazuje, że taka forma rodzinnego samochodu może być atrakcyjna i wciąż na czasie. Samochód zdecydowanie nastawiony na komfort podróży i spokojne przemierzanie szos. Jeśli spojrzymy na francuską konkurencję jest to zdecydowanie ciekawsza opcja od Scenica, a Peugeot 5008 stał się SUVem, idąc do całkowicie innej kategorii. Uważam, że jeśli poszukujemy wygodnego auta o atrakcyjnym wyglądzie i nowoczesnymi rozwiązaniami to Picasso spełni oczekiwania, jeśli wozimy większą liczbę osób i bagażu to musimy koniecznie zdecydować się na wersję Grand.

1 KOMENTARZ

  1. Prawdziwy van z krwi i kości na całe szczęści nie przypominający “resoraka” tak jak nowy scenic! Miałem do czynienia z tym autem w konfiguracji z silnikiem benzynowym 1.6THP. Auto niesamowicie komfortowe i ciche, w dodatku nadspodziewanie oszczędne! Jednak “nie ma róży bez ognia” 😉 Jak w każdym EP6DT po 50kkm trzeba było wymienić rozrząd…

Dodaj komentarz