Pierwsza generacja Hondy HR-V była niegdyś pierwowzorem tego co teraz nazywamy autami typu Crossover. Można powiedzieć, że auto wyprzedziło swoją dekadę. Po zakończeniu sprzedaży pierwszej generacji w 2006 roku, druga wersja pojawiła się dopiero w 2013 roku. Niewielkie auto bazuje na płycie podłogowej modelu Jazz.

Honda HR-V fot. Piotr Majka

Futurystyczne kształty HR-V zawdzięcza swoim Japońskim projektantom, którzy nie przejmują się nudnym gderaniem europejskich klientów i tworzą auta, które wyróżniają się nietuzinkowością.  Podwyższona bryła auta niestety nie oznacza, że auto będzie miało zapędy do zjazdu poza wyznaczone drogi. Jest to mieszczuch, który lubi również dalekie podróże. Jednak tylko i wyłącznie po ubitym terenie.

Honda HR-V fot. Piotr Majka

Kształt Hondy HR-V to nie tylko kanciasta, klockowata forma. Marka wciąż czerpie wzorce ze swojej sportowej historii, dzięki czemu Crossover ma niezwykle smukłą sylwetkę. Wysoko umieszczona maska została ścięta płynnie ku dołowi, dodając dynamizmu. Z przodu królują wąskie reflektory halogenowe. Światła w technologii LED otrzymamy wyłącznie w najbogatszej wersji Executive. W miejscu tradycyjnego grilla można zauważyć lakierowaną na czarny kolor wstawkę z chromowaną listewką i logo Hondy.

Honda HR-V fot. Piotr Majka

Nieszablonowy Design auta widać również w tylnej części. Charakterystyczne dla japońskich stylistów oryginalne pociągnięcia jawią się tutaj głównie w tylnych lampach. Przetłoczenia na tylnej klapie dają wrażenie uśmiechniętego auta, a dynamizm jest podkreślony dzięki tylnej lotce nad sporą szybą oraz płetwa rekina na dachu.

Honda HR-V fot. Piotr Majka

Gdy przyjrzymy się wnętrzu HR-V, uznamy, że panuje tu totalna anarchia. Na pierwszy rzut oka wszystko wydaje się być jakby ułożone na oślep. Jedni to znienawidzą inni pokochają. Futurystyczne wnętrze jest dość funkcjonalne. Materiały we wnętrzu miejskiego Crossovera są dobrej jakości. Projektanci zdecydowali się na umieszczenie kilku wstawek z lakierowanego na czarno plastiku. Nie przepadam za tego typu rozwiązaniem, głównie ze względu na utrzymanie porządku jak i łatwość zarysowania elementów. Całe szczęście nie ma ich zbyt wiele.

Honda HR-V fot. Piotr Majka

Kokpit kierowcy nie będzie szokował. Tradycyjne zegary są przejrzyste. Mamy tu trzy okrągłe tarcze. Dwie z nich odpowiadają za informacje o obrotach silnika oraz prędkości, natomiast trzeci to komputer pokładowy, którego wyświetlacz jest w kształcie koła. Czytelność i prosta obsługa to podstawa komfortowej podróży, a te HR-V z pewnością nam zapewni.

Honda HR-V fot. Piotr Majka

Futurystyczna deska rozdzielcza została podzielona na dwa poziomy. Górna część została przeznaczona na ekran systemu multimedialnego. Na tej samej wysokości pasażer otrzymał ciąg nadmuchów umieszczonych centralnie przed nim. Tutaj projektanci nieco zaszaleli. Zadowoleni będą Ci, którzy uwielbiają mocny podmuch powietrza na twarz i za każdym razem kierują w tym kierunku wszystkie nawiewy. Dolny poziom deski rozdzielczej został przeznaczony dla panelu dwustrefowej klimatyzacji automatycznej. Panel jest częściowo dotykowy, dzięki czemu nastawimy temperaturę, siłę nawiewu, a także podgrzewane fotele. Resztę funkcji obsługuje klika klasycznych przycisków.

7 calowy ekran centrum multimedialnego pracuje na systemie Android. Chyba większość z Nas obcuje z tym systemem poprzez telefony komórkowe. Tak więc sporo funkcji ma niemal niezmieniony wygląd jak np. menu ustawień. Główny ekran został podzielony na 5 zakładek, na których możemy umieszczać różnego rodzaju widgety, zapewniając sobie szybki dostęp do najpotrzebniejszych funkcji. Mamy tu możliwość słuchania muzyki za pomocą Radia, plików MP3 z portu USB oraz płyt CD. Mamy również do dyspozycji Nawigację satelitarną z mapami Garmina. A jeśli będziemy potrzebować znaleźć coś w przeglądarce internetowej, system również nam na to pozwoli. Tak samo jak na instalację dodatkowych aplikacji.

W aucie znajdziemy sporo sprytnych rozwiązań pod postacią schowków i skrytek. Tunel środkowy ma pod sobą wnękę, gdzie umieszczono 2 porty USB, HDMI oraz wyjście 12V. To miejsce jest również funkcjonalną półką na drobne przedmioty, czy ładujący się telefon. Górna część tunelu środkowego jest również innowacyjna. Miejsca na kubki możemy pogłębić, dzięki podwójnej podłodze schowka. Takie rozwiązanie pozwoli na wygodnie przewożenie średniej wielkości butelek. Większa butelka skutecznie utrudni kierowcy zmianę biegów. Przegrody można również usunąć, dzięki czemu uzyskamy jeden spory schowek. W podłokietniku mieści się kolejna, tym razem małych rozmiarów skrytka.

Honda HR-V fot. Piotr Majka

W Hondzie HR-V siedzimy nisko. Za kierownicą można poczuć się jak w kompaktowym samochodzie. Fotele zostały pokryte materiałową tapicerką. Są dość wygodne i dobrze spełniają swoją rolę. Nie ma do czego się przyczepić. Siedziska są wystarczająco długie oraz wyprofilowane tak, aby zapewnić przyzwoite trzymanie w zakrętach. Przeszkadzać może niewielki i mocno wysunięty ku tyłowi podłokietnik. Dużą dawkę komfortu zapewnią przede wszystkim podgrzewane siedziska, które oprócz dolnej części ogrzewają również plecy.

Honda HR-V fot. Piotr Majka

Miejsce z tyłu jest całkiem komfortowe na tyle na ile nie jesteśmy wysocy. Schodząca ku dołowi linia dachu ogranicza przestrzeń na głowę dla wysokich osób. Siedziska natomiast są długie i wygodne, a na przestrzeń na nogi nie powinniśmy narzekać. Do komfortu należy doliczyć niewielki podłokietnik oraz wyjście 12V na tunelu środkowym.

Zobacz również:   [TEST] Honda Jazz 1.5 i-VTEC Dynamic - dobra zmiana

Bagażnik miło zaskakuje. Ma 470 litrów pojemności, tyle samo co konkurencyjny Kadjar. Spore gabaryty plasują Hondę jako jeden z najbardziej pojemnych Crossoverów segmentu C. Złożenie tylnej kanapy spowoduje, że zwiększymy przestrzeń bagażową do 1103 litrów mierzonych do linii okien i 1533 litrów mierzonych do linii dachu. Dodatkowo będziemy uraczeni ustawną, płaską przestrzenią, podwójną podłogą i wyjściem 12V dzięki czemu podłączymy chociażby podróżną lodówkę.

Honda HR-V fot. Piotr Majka

Pod maskę naszej testówki trafił silnik Diesla o pojemności 1.6 litra i mocy 120 KM osiąganych przy 4000 obr./min. Honda swój maksymalny moment obrotowy 300 Nm osiąga przy 2000 obr./min. Specyfikacja na pierwszy rzut oka nie powala na kolana, jednak ważący 1324 kg samochód zachowuje się całkiem dynamicznie. Długa, sześciobiegowa manualna skrzynia biegów pozwala rozpędzić HR-V do pierwszej setki w 10,1 sekundy, a prędkość maksymalną jaką osiągnie to 192 km/h. Stosunkowo niewielka moc jest w stanie wykrzesać z Hondy całkiem sporo sił i to właśnie wersja z silnikiem wysokoprężnym wydaje się być najciekawszą opcją. Oczywiście wybór jaki mamy to prezentowany przez nas silnik Diesla oraz wolnossąca wersja benzynowa, która dostępna jest ze skrzynią manualną oraz CVT. Jeśli poszukujemy czegoś bardziej dynamicznego i oszczędnego, to zdecydowanie wybór powinien paść na jednostkę dieslowską.

Honda HR-V fot. Piotr Majka

Czy Honda HR-V jest oszczędna? Zdecydowanie tak! Dobra dynamika z ekonomią jak widać może iść w parze. Potwierdzają to wyniki spalania, które na trasie przy normalnej jeździe będzie wynosiło 4,2 l/100 km i to bez większych starań. Jeśli będziemy bardziej dynamiczni to i tak zużycie paliwa nie wzrośnie bardziej niż do poziomu 6 litrów. W mieście HR-V spali 7,4 l/100km. Przy stałej prędkości na drodze ekspresowej (120 km/h) zużycie paliwa wyniosło 5,1 l/100km, natomiast przy prędkości autostradowej 140 km/h) zużycie wzrosło do 6,3 l/100km. Uwzględniając zbiornik paliwa na poziomie 50 litrów oznacza, że na pełnym baku zrobimy zazwyczaj 800 km.

Honda HR-V fot. Piotr Majka

Dynamika i oszczędność to jedno. Do pełni szczęścia prawdziwego kierowcy powinno się liczyć również, a może przede wszystkim jakość prowadzenia. Zawieszenie Crossovera Hondy jest twarde, nastawione na bardziej sportowe zachowanie kierowcy. Auto świetnie prowadzi się w zakrętach i jest bardzo zwrotne. HR-V zachęca do bardziej aktywnej jazdy, zwłaszcza na bardziej krętych odcinkach. Niestety z powodu sztywnego zawieszenia stracimy nieco na komforcie. Podwyższony środek ciężkości nie przeszkadza w bardziej dynamicznym prowadzeniu auta. HR-V trzyma się pewnie dając pełną kontrolę kierowcy.

Honda HR-V fot. Piotr Majka

Wbrew pozorom niewielki Crossover został wyposażony w sporą ilość systemów dbających o nasze bezpieczeństwo. Oprócz 6 poduszek powietrznych czy mocowań fotelików ISOFix, w standardzie otrzymamy system ostrzegania przed kolizją z systemem CTBA, który ma za zadanie zminimalizować skutki kolizji w ruchu miejskim i działa w zakresie prędkości 5-30 km/h. Honda wyposażyła nasz model również w system rozpoznawania znaków czy system ostrzegający o zjeździe z pasa ruchu.

Honda HR-V fot. Piotr Majka

Honda HR-V to intrygujący samochód. Ma szokującą stylistykę oraz wiele dobrych, klasycznych rozwiązań. Do plusów na pewno warto wspomnieć o przestronności przestrzeni bagażowej, bardzo oszczędnym i dynamicznym silniku Diesla czy mocno rozwiniętymi systemami bezpieczeństwa. Cena testowanego egzemplarza wynosi 97 800 zł. W modelu brakuje przede wszystkim brak możliwości dokupienia napędu 4×4 niezależnie od wersji i silnika. Szkoda. Mimo to, model HR-V jest mocnym konkurentem na rynku miejskich Crossoverów.

Test Honda HR-V

2 KOMENTARZE

Dodaj komentarz