Lider SUVów dostał nową twarz

Dacia Duster to bezkompromisowy lider sprzedaży wśród aut typu SUV na świecie. Od swojej premiery w 2010 roku sprzedaż Dustera niemal wyłącznie rosła, a łączna liczba wyprodukowanych aut sięgnęła blisko 6 milionów egzemplarzy. Liczby robią spore wrażenie. Rumuńska marka zyskała zaufanie klientów. Mimo, że Duster nie był wzorcem pięknego wyglądu, to niska cena i świetne właściwości terenowe przyciągnęły rzesze zainteresowanych.

I tak dotarliśmy do momentu, kiedy po blisko 8 latach, przyszedł czas na jego odświeżenie. Nowa Dacia Duster drugiej generacji ma za zadanie przyciągnąć klientów nowym designem. Co ciekawe cały zabieg nie spowodował wzrostu cen, a podstawowy model wciąż kupimy za 39 900 zł. Jak Oni to zrobili? Czy jest tu jakiś haczyk? My swoją pierwszą przygodę rozpoczęliśmy podczas Rajdu Nieznane Mazowsze, które pozwoliło nam przybliżyć sylwetkę oraz właściwości jezdne samochodu. Auta poza zwykłą jazdą szosową, miały do pokonania również trudne, szutrowe odcinki, gdzie mieliśmy okazję na sprawdzenie Dustera w terenie.

Wygląd zewnętrzny

Zmiany, które rzucą się na pierwszy rzut oka to całkowicie przemodelowany wygląd zewnętrzny. Dacia Duster pomimo, że z zewnątrz wygląda podobnie, nie ma żadnego elementu wspólnego z poprzednią generacją. Auto zostało optycznie poszerzone oraz wydłużone. Przednie reflektory wyposażone tym razem w światła do jazdy dziennej LED stały się nieco bardziej kanciaste oraz rozsunięte na boki, robiąc miejsce na dużo większy grill. Zderzak został obniżony, oraz zmniejszono ilość czarnych wstawek zabezpieczających. Mimo niższego zderzaka udało się zachować kąt natarcia wynoszący 30º.

Pomimo wielkich zmian zewnętrznych, wymiary Dustera drugiej generacji zostały niemal bez zmian. Nowy jest zaledwie o 13 mm niższy i 26 mm dłuższy, przy czym prześwit 210 mm pozostał taki sam. Zmniejszyły się szyby boczne, ale zwiększyły lusterka. Teraz ma bardziej napompowane nadkola, a na bocznej linii pojawiły się nowe przetłoczenia. Nasz model to wersja Prestige, który w standardzie ma 17 calowe felgi. Dzięki nim nowa Dacia nabiera jeszcze bardziej godnego uwagi wyglądu.

Na pierwszy rzut oka tył mocno przypomina Jeepa Renegade. Wszystko za sprawą charakterystycznych lamp. Duster w tym przypadku chce kontynuować rozpoczęty przez markę kierunek, w którym tylne lampy są podzielone na cztery kwadraty. Tylny zderzak wydaje się być bardziej masywny dzięki zastosowanemu przetłoczeniu. Kąt zejścia wynosi 33º.

Jakość o klasę wyżej

Pierwsza generacja Dacii Duster we wnętrzu budziła wrażenie auta budżetowego. Materiały były twarde i tanie, a kształt deski rozdzielczej tylko to podkreślał. Nawet topowa wersja nie zapewniała, że nasz SUV będzie wyglądał bogato. Nadszedł czas kiedy możemy o tym zapomnieć. Środek auta zmienił się nie do poznania, nadając nowy i przede wszystkim niezwykle świeży kierunek, którą marka powinna podążać. Materiały są co prawda nadal twarde, ale są znacznie lepszej jakości.

Zobacz również:   [TEST] Nissan Micra IG-T 90 N-Connecta

Kierowca dostaje nowe koło kierownicy, które pojawiło się w ubiegłym roku razem z odświeżeniem całej gamy modelowej rumuńskiej marki. Ponadto pojawił się nowy komputer pokładowy z dużym ekranem, umieszczonym między analogowymi zegarami. Jest bardziej przejrzyście i czytelnie, a komputer wyświetli m.in. informacje, które pasy są niezapięte, nawet w drugim rzędzie siedzeń. W nowym Dusterze po raz pierwszy pojawił się bezkluczykowy dostęp do samochodu, łącznie z uruchomieniem silnika za pomocą przycisku. Jest dostępny wyłącznie jako opcja (1000 zł) i to wyłącznie w wersji Prestige. Sama karta jest identyczna jak te z Renault, jednak w przypadku Dacii jest matowa i mniej podatna na zarysowania.

Całkowicie przemodelowane wnętrze

Deska rozdzielcza stała się bardziej kanciasta i przejrzysta. Zniknęła półka nad konsolą środkową. Po stronie pasażera pozostała wnęka, która jest idealnym miejscem na smartfona, portfel lub inne drobiazgi, które potrzebujemy mieć pod ręką. Po raz pierwszy pojawiła się możliwość doposażenia Dustera w klimatyzację automatyczną za 1300 zł. Nie jest drogo. Panel jednostrefowej klimatyzacji automatycznej jest prosty w obsłudze, mamy 3 regulatory z wyświetlaczami, które kształtem współgrają z okrągłymi elementami nawiewów. Prawie wszystkie przyciski zostały przeniesione pod ekran systemu multimedialnego. A jest ich niemało, zwłaszcza jeśli nasz egzemplarz jest mocno doposażony.

System multimedialny pozostał bez zmian. Wciąż jest to system MediaNav Evolution wyposażony w nawigację satelitarną. Najważniejsze jest jednak to, że ekran został umieszczony o 74 mm wyżej, poprawiając wygodę obsługi, zwłaszcza przy odczytywaniu map podczas jazdy. Nasz wzrok nie będzie tak bardzo odbiegał od jezdni. Wciąż znajdziemy jedno wyjście 12V oraz USB. Pojawiły się jednak spore nowości, rodem z droższych aut. Jednym z nich jest system MultiView Camera. Jest to zestaw czterech kamer umieszczonych w każdej części auta. Pomagają one nie tylko przy parkowaniu, ale także podczas jazdy w terenie, gdy będziemy chcieli uniknąć kamieni czy zobaczyć co jest przed samochodem. Pojawił się również kompas wraz z ekranem wyświetlającym kąty nachylenia Dustera. Samochód stał się jeszcze bardziej przystosowany do jazdy poza utwardzonymi ścieżkami i ucieszy fanów gadżetów.

Zobacz również:   [TEST] SsangYong Rexton Diesel 2.2 E-XDI 178 KM 4WD 7AT Executive

Nowe siedziska dostępne w 4 wariantach tapicerki

Zajęcie odpowiedniego miejsca za kierownicą nie powinno być problemem. Kierownica jest teraz regulowana w dwóch płaszczyznach, a fotel kierowcy możemy regulować także na wysokość. Całe fotele zostały przeprojektowane. Dzięki temu siedziska zostały wydłużone o 2 cm, zapewniając większy komfort wyższym osobom. Zmienione zostało również wypełnienie fotela, dzięki czemu siedziska są twardsze i trwalsze. Siedzi się wygodniej, ale na dłuższej trasie może pojawić się delikatny dyskomfort i zmęczenie pleców. Po stronie pasażera, pod fotelem pojawiła się szuflada na drobiazgi. Opcjonalnie fotele mogą być podgrzewane, a dodatek ten kosztuje zaledwie 600 zł. Kanapa została utwardzona, a ilość miejsca w drugim rzędzie siedzeń pozostała bez zmian.

Przestrzeń bagażowa bez zmian

Ilość miejsca w bagażniku pozostała niemal identyczna. Otrzymujemy 478 litrów pojemności w wersji 2WD. W przypadku napędu na cztery koła otrzymamy 414 litrów. Po złożeniu tylnej kanapy przestrzeń wzrasta do 1623 litrów.

Nowy Duster – ta sama gama silnikowa

Osoby odpowiedzialne za budżet zadecydowały, że gama silnikowa nowego Dustera pozostanie bez zmian. Wszystko po to aby zapewnić jak najniższą cenę samochodu. Tym sposobem do wyboru otrzymujemy dwa silniki Diesla oraz dwa silniki benzynowe, w tym jeden również z możliwością dołączenia instalacji LPG.

My skupiliśmy się na wersji 1.2 TCE o mocy 125 KM i napędem na cztery koła. Swoją moc maksymalną osiąga przy 5300 obr./min., a maksymalny moment obrotowy  205 Nm osiąga przy 2300 obr./min. To sprawia, że silnik benzynowy jest najbardziej dynamiczną odmianą Dustera. Maksymalna prędkość wynosi 177 km/h, a pierwsza setka powinna pojawić się po 11 sekundach. W rzeczywistości nie można spodziewać się rewelacyjnych osiągów. Moc jest wystarczająca do swobodnej jazdy w mieście oraz spokojnej jazdy na trasie. Tym bardziej, że po prostu szybka jazda jest mało opłacalna. Zużycie paliwa w mieście wynosi średnio ponad 9 litrów, natomiast na trasie będzie to co najmniej 7 l/100km. Gdy postanowimy jechać bardziej dynamicznie trzeba liczyć się ze zużyciem co najmniej 10 litrów. Winowajcą sporego zużycia paliwa są gabaryty Dacii i napęd na cztery koła.

SUV z dużymi aspiracjami terenowymi

Niemal bez zmian pozostał też układ jezdny. W opcji z napędem na przednią oś jest to wciąż belka skrętna, a w przypadku napędu na cztery koła zawieszenie wielowahaczowe. Samochód wciąż prowadzi się nieco niepewnie. Pojawiło się za to elektryczne wspomaganie kierownicy, które w warunkach miejskich działa lekko, a przy większych prędkościach usztywnia się. Zredukowano hałas dostający się do wnętrza kabiny. Wszystko dzięki użyciu większych paneli wygłuszających oraz zwiększeniu grubości bocznych szyb z przodu. Jednak wciąż nie jest tak kolorowo, jak moglibyśmy tego oczekiwać. Samochód co prawda jest cichszy, ale docenimy to wyłącznie do prędkości 100 km/h. Gdy będziemy jechać szybciej do wnętrza auta będzie dostawał się spory i narastający z prędkością hałas, tak jak w poprzednim modelu.

Zobacz również:   [TEST] SsangYong Tivoli QUARTZ 1,6 diesel

Dacia Duster była do tej pory świetnym autem, którym nie baliśmy się wjechać w poważniejszy teren. To na szczęście się nie zmieniło. SUV wciąż wykorzystuje napęd 4×4 od Nissana, który pozwala na jazdę z napędem na przód, automatycznie dołączanym napędem na cztery koła oraz stały napęd na cztery koła (4WD lock). Duster naprawdę świetnie sobie radzi w terenie i zapewni bezpieczne dotarcie do celu nawet w trudnych warunkach. Co wcale nie znaczy, że nie da się go unieruchomić. Podczas rajdu zdarzyły się dwa przypadki ugrzęźnięcia w bardzo podmokłym i błotnistym terenie, chociaż to były przypadki, w których nawet bardziej dostosowane do jazdy ekstremalnej auta mogłyby mieć  problem. Ponadto pojawiły się systemy pomagające przy ruszaniu na wzniesieniu czy pomoc przy zjeździe ze wzniesienia, gdzie samochód utrzymuje stałą niską prędkość.

Podsumowanie

Nowa Dacia Duster to rewolucyjny skok do przodu. Mimo, że technicznie wiele elementów pozostało bez zmian, samochód stał się o wiele atrakcyjniejszy, bogatszy w nowe elementy wyposażenia, ale co jest w tym wszystkim najlepsze i najbardziej szokujące, ceny pozostały niemal bez zmian. Podstawowa wersja kosztuje nadal 39 900 zł, a podstawowe wyposażenie zostało znacznie zwiększone. Gdy skusimy się na Dustera ze względu na napęd 4×4, wyłożymy na niego jedynie 52 900 zł. Są to ceny astronomicznie niskie, gdy weźmiemy pod lupę resztę konkurencji segmentu C. A jeśli uwzględnimy do tego możliwości terenowe budżetowej Dacii, konkurencja mocno się skurczy. Już obecnie rumuńska fabryka nie jest w stanie nadążyć z produkcją aby dostarczyć samochody do wszystkich zainteresowanych. Zmiany, które pojawiły się w drugiej generacji modelu jedynie pogłębią ten „problem”. Ja ze swojej strony mocno wierzę w dalszy sukces Dustera.

2 KOMENTARZE

  1. Obniżony kąt pochylenia przedniej szyby spowodował, dla kierowcy 1,80 wzrostu, że górna krawędź przedniej szyby znalazła się na linii wzroku. Obniżenie siedzenia powoduje utratę orientacji w ocenie gabarytów przedniej maski. Szkoda, bo chciałem kupić. Cała reszta jest super.

  2. Jeżeli chodzi o wyświetlacz pomiędzy zegarami (komputer pokładowy) to duży wyświetlacz jest w wersjach z systemem MediaNav, natomiast bez tego systemu, jest prymitywny segmentowy z durnym niebieskim tłem :-/ Nawet dealerzy nie mają o tym pojęcia.

Dodaj komentarz