Po 5 latach od premiery, w 2017 roku Škoda Rapid doczekała się niewielkiego liftingu. Wraz ze zmianami stylistycznymi zmodernizowano gamę silnikową. Zamieniono 4 cylindrowe silniki 1.2 TSI na 3 cylindrowe 1.0 TSI. Co zmieniło się dokładnie oraz jak sprawdza się nowy silnik dowiecie się w teście.

Skoda Rapid FL fot. Piotr Majka

Modernizacja ŠKODY RAPID jest szczególnie uderzająca z przodu pojazdu. Zmodyfikowane światła przeciwmgielne zamontowano w zaprojektowanej od nowa, dolnej części przedniego zderzaka. Światła łączy chromowany pasek, optycznie poszerzający przedni pas nadwozia. Również reflektory bi-ksenonowe i światła do jazdy dziennej wykonanych w technologii LED poprawiają elegancką, klasyczną bryłę samochodu. W testowanej wersji nie zabrakło tylnych LEDowych świateł, które unowocześniają samochód o 10 lat. I w sumie to tyle zmian w wyglądzie samochodu.

Skoda Rapid FL fot. Piotr Majka

Otwierając drzwi Rapida zobaczymy ergonomicznie zaplanowaną deskę rozdzielczą, która została pokryta szarym, twardym lecz solidnie zamontowanym plastikiem. Na wysokości nawiewów przechodzi przez deskę rozdzielczą srebrna listwa, która rozjaśnia wnętrze i nadaje mu elegancji. Osoby, które wcześniej jeździły Škodą nie będą miały problemu z odnalezieniem się we wnętrzu. Skórzana kierownica ma zbyt dużą średnicę przez co pierwsze odczucia z jazdy mogą być nieco nieprecyzyjne. Umiejscowienie przycisków na kierownicy do sterowania radiem czy komputerem pokładowym jest logicznie rozmieszczone i intuicyjne. Po prawej stronie mamy nawiewy, które zostały zaczerpnięte z Octavii. Poniżej umieszczono Radio Amundsen, a pod nim panel automatycznej klimatyzacji przeniesiony wprost z Fabii. Pod nim znajdziemy dodatkowy panel wyboru podgrzewanych foteli, centralnego zamka czy wyłącznik systemu Start/Stop oraz czujników cofania. Na samym dole mamy do dyspozycji sporej wielkości korytko i dwa pojemniki na kubki. Schowek po stronie pasażera jest niewielki, jednak kryje w sobie miejsce na dwie karty SD.

Skoda Rapid FL fot. Piotr Majka

Przednie fotele są wygodne i łatwo znaleźć „idealną” pozycję za kierownicą. Przedni rząd siedzeń można regulować na wysokość. Deska rozdzielcza nie osacza kierowcy z każdej strony przez co dużo łatwiej poruszać się po wnętrzu Rapida. Po lewej jak i prawej stronie kierowca ma do dyspozycji miękkie podłokietniki, które dodają komfortu podczas jazdy.

Zobacz również:   [TEST] Honda Jazz 1.5 i-VTEC Dynamic - dobra zmiana
Skoda Rapid FL fot. Piotr Majka

Podróżowanie na tylnej kanapie jest równie wygodne, jak na przednich fotelach. Mamy ogrom miejsca na nogi i głowę podobnie jak w przypadku większej Octavii. Przeszkadzać może zbyt szeroki podłokietnik oraz wysoki tunel środkowy, który będzie nam zawężał ilość miejsca.

Skoda Rapid FL fot. Piotr Majka

W większości samochodów tej klasy obszerna kabina oznacza mikroskopijny bagażnik. Nic bardziej mylnego. Rapid może się pochwalić aż 530 l wolnej przestrzeni bagażowej, którą można sprytnie zaaranżować. Znalazło się w nim także miejsce na koło zapasowe. Po złożeniu tylnych siedzeń niestety nie będziemy posiadali płaskiej podłogi.

Skoda Rapid FL fot. Piotr Majka

Rapid chociaż wydaje się prosty oferuje mnóstwo funkcjonalnych gadżetów. Mowa tu między innymi o umieszczonej w klapce wlewu paliwa skrobaczce do szyb, uchwycie na bilety parkingowe na przedniej szybie, dodatkowych wieszakach na słupkach B, możliwości schowania kamizelki odblaskowej pod siedzeniem kierowcy, oraz bocznych kieszeniach w drzwiach mogących zmieścić 1,5 litrowe butelki lub przenośny śmietniczek z wymiennymi workami o wymiarach 20x30cm.

System multimedialny Amundsen został rozszerzony o funkcjonalność Smart Link oraz SmartGate. Posiada on 6,5 calowy ekran o rozdzielczości 800×480 pikseli otoczony 8 przyciskami fizycznymi oraz dwoma pokrętłami do regulacji głośności oraz przybliżania i oddalania map. Ekran jest czytelny zarówno w nocy jak i podczas jazdy w słoneczne dni. Nawigacja działa szybko oraz sprawnie reaguje na zmiany. Niestety system TMC nie zawsze zadziała przez co w łatwy sposób można wpakować się w niezły korek pomimo, iż wytyczona trasa jest jak najbardziej poprawna. Z systemem multimedialnym można połączyć telefon poprzez Bluetooth, który może streamować muzykę lub działać jako bardzo dobry system głośnomówiący. System wyposażony jest w funkcje głosowe, które działają całkiem nieźle. Niemałym zaskoczeniem było nagłośnienie samochodu, które gra bardzo przyzwoicie. To nie koniec niespodzianek. Podłączając telefon przez USB możemy wybrać łączenie się z samochodem poprzez Android Auto, Mirror Link, oraz Apple Car Play. Ja miałem okazję sprawdzić połączenie samochodu poprzez Android Auto wykorzystując telefon HTC U11. Samo znalezienie aplikacji Android Auto jest problematyczne, ponieważ nie jest dostępna w polskim sklepie Play. Pomocne okazało się Google i zagraniczne strony, gdzie bez większego problemu udało się znaleźć najnowszą wersję programu. Dzięki zastosowaniu Android Auto mamy możliwość korzystania nawigacji Google Maps, wykonywania rozmów telefonicznych czy odtwarzania muzyki z pamięci telefonu.

Zobacz również:   [TEST] Renault Megane GT 205 EDC
Skoda Rapid FL fot. Piotr Majka

Od 2017 roku przestał być oferowany czterocylindrowy silnik 1.2 TSI o mocy 90 i 110 KM, w zamian tego pojawił się nowy trzycylindrowy silnik 1.0 TSI. Nowy silnik głównie miał zmniejszyć emisje CO2 oraz spalać mniejsze ilości paliwa. W testowanym modelu mieliśmy silnik o mocy 95 KM połączony z 7 biegową automatyczną skrzynia biegów DSG. Takie połączenie zapewnia wystarczającą dynamikę i komfort jazdy nie tylko w mieście, ale i na trasie. Głównie jest to zasługa niemal płaskiej charakterystyki obrotowego wynoszącego 160 Nm przy zakresie 1500-3500 obr./min.

Skoda Rapid FL fot. Piotr Majka

Okazuje się, że nowe bardziej ekonomiczne silniki wcale tak mało nie palą, gdy chcemy korzystać z ich potencjału. Może to z powodu mroźnych temperatur, ale w mieście auto paliło średnio 8 l/100 km. Podczas ekonomicznej podróży pozamiejskimi drogami udało mi się zejść do 5,9 l/100 km. Dynamiczna jazda zwiększa spalanie do 7,5 l/100 km. Podróż drogami ekspresowymi (120 km/h) daje średnie spalanie na poziomie 6,2 l/100 km, a autostradami (140 km/h) – 8,1 l/100 km.

Skoda Rapid FL fot. Piotr Majka

Zawieszenie, jest zwarte ale miękkie. Komfort podróżowania psuły niskoprofilowe opony o rozmiarze 215/40 R17 na felgach TRIUS. Podczas pokonywania pojedynczych nierówności będziemy odczuwali każde wpadnięcie koła. Jednak gdy zaczniemy jechać po bruku zawieszenie sprawnie i komfortowo wybierze nierówności. Podczas nagłych zmian pasów możemy odczuć przechyły nadwozia, jednak stabilizator przechyłów w przednim zawieszeniu działa jak należy i auto bezpiecznie zmienia kierunek jazdy. Zawieszenie również cicho tłumi nierówności. Podczas jazdy z prędkościami 140 km/h można wyczuć myszkowanie tylnej części auta oraz podmuchy wiatru.

Skoda Rapid FL fot. Piotr Majka

Škoda Rapid to solidne auto, którego nikt nie będzie zazdrościł. Jego ceny zaczynają się od 57 600 zł, a testowanej wersji STYLE z paroma dodatkami 86 350 zł. Myślę, że po krótkich negocjacjach w salonie zapłacimy mniej. Są to rozsądne pieniądze jak za najbardziej uniwersalny samochód z przyzwoitym wyposażeniem na rynku. Jedynym samochodem, który może się równać z Rapidem pod względem ergonomii i nudy jest Fiat Tipo.

Zobacz również:   Diament w koronie, czyli [TEST] Volvo V90 D5 R-Design.

Dodaj komentarz